{"id":312,"date":"2019-07-24T11:59:06","date_gmt":"2019-07-24T11:59:06","guid":{"rendered":"http:\/\/wiszowaty-historia.vizz.pl\/?page_id=312"},"modified":"2019-07-24T11:59:06","modified_gmt":"2019-07-24T11:59:06","slug":"pierwsze-kroki-na-obczyznie","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/pierwsze-kroki-na-obczyznie\/","title":{"rendered":"Pierwsze kroki na obczy\u017anie"},"content":{"rendered":"<div class=\"author\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif; font-size: 14pt;\">Krystyna z\u00a0Wiszowatych Rolewicz<\/span><\/div>\n<div class=\"title\" style=\"text-align: justify;\"><em><strong><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif; font-size: 14pt;\">Pierwsze kroki na obczy\u017anie<\/span><\/strong><\/em><\/div>\n<div><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Swoje pierwsze kroki na obczy\u017anie stawia\u0142am na Syberii w\u00a01940\u00a0roku kiedy to po aresztowaniu mojego brata (w\u00a0miejsce Ojca, kt\u00f3ry zd\u0105\u017cy\u0142 zbiec i\u00a0ukry\u0107\u00a0si\u0119) zosta\u0142am wywieziona z\u00a0Rodzin\u0105. Nie\u00a0zdawa\u0142am sobie jeszcze sprawy z\u00a0&#8222;\u0142aski, jak\u0105 wy\u015bwiadcza\u0142 nam batiuszka Stalin&#8221;, kt\u00f3ry chcia\u0142 nas uchroni\u0107 przed Niemcami, bo kiedy poci\u0105g w\u00a0\u0141om\u017cy ruszy\u0142, nasta\u0142 og\u00f3lny lament, a\u00a0ja cieszy\u0142am\u00a0si\u0119, \u017ce\u00a0nareszcie jedziemy. Mia\u0142am wtedy 4\u00a0lata i\u00a0traktowa\u0142am to jak wielk\u0105 przygod\u0119. W\u00a0innym usposobieniu opuszcza\u0142a Ojczyzn\u0119 moja Mama, kt\u00f3ra mia\u0142a nas 6-cioro drobnych dzieci. Jak d\u0142ugo trwa\u0142a podr\u00f3\u017c nie pami\u0119tam, wiem z\u00a0opowiadania, \u017ce dwa tygodnie. Wagony by\u0142y towarowe z\u00a0pi\u0119trowymi pryczami. Utkwi\u0142a mi natomiast zupa pomidorowa, kt\u00f3r\u0105 nam podano w\u00a0wiadrach na kt\u00f3rej\u015b ze stacji.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Na miejsce naszego wygnania, przywieziono nas ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0105. By\u0142a to ma\u0142a osada, zamieszkana przez Kirgiz\u00f3w \u2013 Karabu\u0142ak. Po\u00a0raz pierwszy zobaczyli\u015bmy sko\u015bnookich Azjat\u00f3w o\u00a0niezbyt mi\u0142ym wyrazie twarzy, nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce\u00a0starsi prosili kierowc\u0119, a\u017ceby odwi\u00f3z\u0142 nas z\u00a0powrotem do miasta. Stanowczo odm\u00f3wi\u0142, t\u0142umacz\u0105c\u00a0si\u0119 nakazem i\u00a0pocieszy\u0142 nas priwykniesz.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Zamieszkali\u015bmy w\u00a0domu bogatszego Kirgiza, nazwiskiem Ksain. W\u00a0tym samym pokoju, je\u015bli tak mo\u017cna nazwa\u0107 izb\u0119 zmie\u015bci\u0142a\u00a0si\u0119 jeszcze jedna liczna rodzina. Pocz\u0105tkowo \u017cyli\u015bmy ze sprzeda\u017cy przywiezionych rzeczy, kt\u00f3rych wiele zapakowa\u0142 nam \u017cyczliwy \u017co\u0142nierz sowiecki, twierdz\u0105c, ze wszystko nam\u00a0si\u0119 przyda. W\u00a0ci\u0105gu 2\u00a0pierwszych lat czasami dochodzi\u0142y do nas olbrzymie paki, kt\u00f3re wysy\u0142a\u0142a nam siostra Ojca \u2013 ciocia Kazia, przydomek &#8222;Adwokat&#8221;, bo\u00a0si\u0119 za wszystkimi wstawia\u0142a, nie zwa\u017caj\u0105c na swoje bezpiecze\u0144stwo. U\u00a0niej ukrywa\u0142\u00a0si\u0119 Ojciec. Ona\u00a0wystawa\u0142a pod wi\u0119zieniem w\u00a0\u0141om\u017cy i\u00a0b\u0142aga\u0142a so\u0142data, kt\u00f3ry J\u0105 kilkakrotnie odp\u0119dza\u0142, a\u017ceby przyj\u0105\u0142 paczk\u0119 dla mego brata. W\u00a0ko\u0144cu na odczepnego przyj\u0105\u0142. Ojciec z\u00a0ukrycia napisa\u0142 po rosyjsku list do Stalina, prosz\u0105c o\u00a0wypuszczenie Rodziny z\u00a0Rosji. Przysz\u0142a odpowiedz, a\u017ceby\u00a0si\u0119 ujawni\u0142, a\u00a0wtedy Rodzin\u0119 wypuszcz\u0105. Oczywi\u015bcie, \u017ce\u00a0si\u0119 nie ujawni\u0142.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">W\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki baga\u017com cioci Kazi, uda\u0142o\u00a0si\u0119 Mamusi kupi\u0107 ma\u0142\u0105 lepiank\u0119 o\u00a0jednej izbie, ale w\u0142asn\u0105. Poza tym kupili\u015bmy koz\u0119, kt\u00f3ra mia\u0142a by\u0107 karmicielk\u0105 Rodziny. Wkr\u00f3tce koza mia\u0142a ko\u017alaka, ale nied\u0142ugo potem zachorowa\u0142a i\u00a0trzeba j\u0105 by\u0142o dor\u017cn\u0105\u0107, ko\u017alaka te\u017c.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">W tym czasie mieli\u015bmy obywatelstwo polskie i\u00a0nie mieli\u015bmy obowi\u0105zku p\u0142acenia podatk\u00f3w, w\u00a0odr\u00f3\u017cnieniu od tubylc\u00f3w, kt\u00f3rzy p\u0142acili podatek od ka\u017cdej kury, a\u00a0co dopiero od kozy. Po katastrofie w\u00a0Gibraltarze wydali nam paszporty rosyjskie, wi\u0119c podlegali\u015bmy tym samym prawom. Niewa\u017cne, \u017ce\u00a0koza i\u00a0ko\u017alak ju\u017c by\u0142y na &#8222;tamtym \u015bwiecie&#8221; wkr\u00f3tce zostali\u015bmy opodatkowani i\u00a0je\u015bli nie dostarczymy 2\u00a0sk\u00f3r i\u00a0pewnej ilo\u015bci mi\u0119sa, to Mama p\u00f3jdzie do wi\u0119zienia. Nie by\u0142o rady, trzeba by\u0142o ucieka\u0107. S\u0105siedni ko\u0142choz, oddalony o\u00a07\u00a0kilometr\u00f3w \u2013 Puchalsk, nale\u017ca\u0142 do innego rejonu. Tam Mama upatrzy\u0142a barak, jeszcze bez dachu, ale krokwie ju\u017c stercza\u0142y. Sama z\u00a0pomoc\u0105 dw\u00f3ch pa\u0144 \u2013 pani \u017bebrowskiej i\u00a0pani Maciejakowej, pokry\u0142a dach i\u00a0wymurowa\u0142a kuchni\u0119 z\u00a0le\u017cank\u0105 tzw.\u00a0&#8222;pieczk\u0119&#8221;, na kt\u00f3rej spali\u015bmy zim\u0105 i\u00a0przesiadywali\u015bmy w\u00a0ci\u0105gu dni.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Czasami w\u00a0og\u00f3le nie wytykali\u015bmy nosa spod pierzyny ca\u0142ymi dniami, kiedy zima by\u0142a surowa. Przeprowadzili\u015bmy\u00a0si\u0119 wkr\u00f3tce po uko\u0144czeniu baraku do Puchalska wraz z\u00a0pani\u0105 Maciejakow\u0105 i\u00a0pani\u0105 \u017bebrowsk\u0105, kt\u00f3re mia\u0142y po dwoje dzieci. Ko\u0142choz zamieszkany by\u0142 przez Ukrai\u0144c\u00f3w, wywiezionych podczas czystek lat\u00a030-tych. Jak ju\u017c wspomnia\u0142am by\u0142 to ju\u017c inny &#8222;rejon&#8221; czyli powiat i\u00a0nikt nas tam nie odszuka\u0142 w\u00a0celu \u015bci\u0105gni\u0119cia podatku od kozy i\u00a0ko\u017alaka. Utrzymywali\u015bmy\u00a0si\u0119 z\u00a0tego, co\u00a0w\u00a0ogrodzie wyros\u0142o, bo mogli\u015bmy uprawia\u0107 ma\u0142\u0105 dzia\u0142k\u0119 ko\u0142o naszego domu. Wszyscy doro\u015bli mieli obowi\u0105zek pracowa\u0107 w\u00a0ko\u0142chozie bez \u017cadnej zap\u0142aty z\u00a0tym \u017ce\u00a0na koniec roku, je\u015bli ko\u0142choz wywi\u0105za\u0142\u00a0si\u0119 z\u00a0na\u0142o\u017conych podatk\u00f3w, reszta co zosta\u0142o mia\u0142o by\u0107 dzielone mi\u0119dzy ko\u0142cho\u017anik\u00f3w. Je\u015bli nie wywi\u0105za\u0142\u00a0si\u0119 z\u00a0podatk\u00f3w, predsydatiel, czyli przewodnicz\u0105cy szed\u0142 do wi\u0119zienia. Tylko raz zdarzy\u0142o\u00a0si\u0119, \u017ce predsydatiel nie poszed\u0142 do wi\u0119zienia i\u00a0ka\u017cda rodzina otrzyma\u0142a po kilka kilogram\u00f3w zbo\u017ca. Chodzili\u015bmy te\u017c zbiera\u0107 k\u0142osy ze \u015bciernisk, kt\u00f3re by\u0142y czasami pilnowane i\u00a0mo\u017cna by\u0142o oberwa\u0107 nahajk\u0105 od konnego str\u00f3\u017ca. By\u0142y okresy na przedn\u00f3wku, \u017ce\u00a0nic nie by\u0142o w\u00a0domu do zjedzenia, wi\u0119c \u017cywili\u015bmy\u00a0si\u0119 grzybami, kt\u00f3re zbierali\u015bmy dwa razy dziennie.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Od czasu do czasu puszczano pog\u0142oski, \u017ce\u00a0wracamy do Polski. Pierwszy raz wszyscy w\u00a0ni\u0105 uwierzyli, moja siostra obiera\u0142a akurat ziemniaki na kartoflank\u0119, kiedy us\u0142ysza\u0142a, \u017ce\u00a0jedziemy do Polski, rzuci\u0142a obieranie i\u00a0nagotowa\u0142a zupy z\u00a0obierkami. P\u00f3\u017aniej prawie nikt ju\u017c w\u00a0te pog\u0142oski nie wierzy\u0142, ale dodawa\u0142y otuchy.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Pewnego razu psy wyci\u0105gn\u0119\u0142y z\u00a0g\u0142\u0119bokiego do\u0142u zdech\u0142ego ko\u0142cho\u017anego barana. Panowa\u0142a jaka\u015b epidemia i\u00a0nie\u017cywe zwierz\u0119ta wrzucali do g\u0142\u0119bokiego do\u0142u, a\u017ceby ludzie nie mogli ich stamt\u0105d wydoby\u0107. Moi dwaj bracia i\u00a0synowie pani \u017bebrowskiej stoczyli walk\u0119 z\u00a0psem i\u00a0odebrali barana. Zrobiono wspania\u0142e kotlety. Co to by\u0142a za uczta! A\u017c dziw, \u017ce\u00a0nikt\u00a0si\u0119 nie rozchorowa\u0142.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Na kilkana\u015bcie rodzin polskich zamieszka\u0142ych w\u00a0Karabu\u0142aku, tylko jedna wyjecha\u0142a, bo\u00a0wszyscy byli doro\u015bli i\u00a0zaci\u0105gn\u0119li\u00a0si\u0119 do wojska. Wszyscy uwa\u017cali Ich za wielkich szcz\u0119\u015bciarzy, a\u00a0nazwisko Kapela\u0144skich utkwi\u0142o mi tak w\u00a0pami\u0119ci, \u017ce\u00a0kiedy ju\u017c tu w\u00a0Londynie w\u00a01961 roku je us\u0142ysza\u0142am, skontaktowa\u0142am\u00a0si\u0119 z\u00a0jedne pani\u0105, no i\u00a0by\u0142o spotkanie.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Brat m\u00f3j po uwi\u0119zieniu, zosta\u0142 wywieziony do Workuty. Kiedy zacz\u0119\u0142o\u00a0si\u0119 formowa\u0107 wojsko polskie, zaci\u0105gn\u0105\u0142\u00a0si\u0119 do Marynarki Wojennej. Poszukiwa\u0142 nas przez Czerwony Krzy\u017c, chc\u0105c nas wydosta\u0107 &#8222;z\u00a0raju&#8221;, ale bez skutku.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Szczeg\u00f3lnie dotkliwie da\u0142y\u00a0si\u0119 nam we znaki d\u0142ugie zimy. Lato by\u0142o kr\u00f3tkie \u2013 ok.\u00a02\u00a0miesi\u0105ce i\u00a0upalne. Wiosna i\u00a0jesie\u0144 trwa\u0142y kilkana\u015bcie dni, reszta to by\u0142a zima. Czasami nasz barak by\u0142 zawiany \u015bniegiem kompletnie i\u00a0ca\u0142y dzie\u0144 panowa\u0142 w\u00a0domu mrok. Jedna osoba zwykle wychodzi\u0142a wykopanym tunelem w\u00a0\u015bniegu po wod\u0119 do studni i\u00a0zajmowa\u0142a\u00a0si\u0119 ugotowaniem zawsze tej samej zupy \u2013 kartoflanki. Reszta Rodziny siedzia\u0142a pod pierzyn\u0105, lub le\u017ca\u0142a na pieczce. Mama moja dba\u0142a, a\u017ceby\u015bmy nie zapomnieli poprawnie m\u00f3wi\u0107 po polsku, uczy\u0142a nas czyta\u0107 z\u00a0ksi\u0105\u017ceczki do nabo\u017ce\u0144stwa. Kiedy na tyle ociepli\u0142o\u00a0si\u0119, \u017ce\u00a0mo\u017cna by\u0142o wyj\u015b\u0107 z\u00a0domu, musieli\u015bmy chodzi\u0107 do szko\u0142y rosyjskiej. Pod\u00a0koniec roku 1943 wybuch\u0142a w\u00a0Puchalsku epidemia tyfusu plamistego. Mama moja dowiedzia\u0142a\u00a0si\u0119 o\u00a0dw\u00f3ch Polkach, chorych, postanowi\u0142a je odwiedzi\u0107 i\u00a0pom\u00f3c jak mog\u0142a. Kiedy J\u0105 ostrzegano, \u017ce\u00a0mo\u017ce\u00a0si\u0119 zarazi\u0107 twierdzi\u0142a, \u017ce\u00a0ma obowi\u0105zek chrze\u015bcija\u0144ski odwiedzi\u0107 chore Rodaczki. Wkr\u00f3tce potem sama zachorowa\u0142a na tyfus i\u00a0po kilkunastu dniach stan Jej pogorszy\u0142\u00a0si\u0119 bardzo. Pami\u0119tam jak wsp\u00f3lnie odmawiali\u015bmy R\u00f3\u017caniec i\u00a0Litani\u0119 do Matki Boskiej przy \u0142\u00f3\u017cku chorej Mamusi. Wi\u0119cej ju\u017c nie pami\u0119tam, bo sama rozchorowa\u0142am\u00a0si\u0119 na tyfus i\u00a0by\u0142am nieprzytomna w\u00a0czasie \u015bmierci Mamy i\u00a0Jej pogrzebu. Kiedy dosz\u0142am do przytomno\u015bci, w\u00a0domu by\u0142 tylko m\u00f3j brat 9-letni i\u00a0panie \u017bebrowska i\u00a0Maciejakowa. Od\u00a0Nich dowiedzia\u0142am\u00a0si\u0119, \u017ce\u00a0reszta naszej Rodziny znajduje\u00a0si\u0119 w\u00a0&#8222;szpitalu&#8221;. Pisz\u0119 w\u00a0cudzys\u0142owie, bo nie by\u0142 to \u017caden szpital, tylko zwyk\u0142a chata, do kt\u00f3rej zebrano chorych, a\u017ceby epidemia\u00a0si\u0119 nie rozszerza\u0142a. Dowiedzia\u0142am\u00a0si\u0119 te\u017c, \u017ce\u00a0moja najstarsza siostra Irka zmar\u0142a w\u00a0tym\u017ce szpitalu na zapalenie p\u0142uc, po\u0142\u0105czone z\u00a0tyfusem. Mia\u0142a lat\u00a019. Zosta\u0142a najstarsza Hela, kt\u00f3ra mia\u0142a wtedy 16\u00a0lat. Hela b\u0119d\u0105c w\u00a0tym\u017ce szpitalu przezi\u0119bi\u0142a\u00a0si\u0119, bo le\u017ca\u0142a przy drzwiach i\u00a0po przebyciu tyfusu zachorowa\u0142a na zapalenie p\u0142uc na obydwa boki. Tylko dzi\u0119ki staraniom jednej eks-piel\u0119gniarki Niemki, kt\u00f3ra znosi\u0142a szklanki z\u00a0ca\u0142ego ko\u0142chozu i\u00a0stawia\u0142a Heli ba\u0144ki, jako\u015b powoli silny organizm przezwyci\u0119\u017cy\u0142 chorob\u0119. By\u0142a jednak okropnie wycie\u0144czona. Panie \u017bebrowska i\u00a0Maciejakowa zakaza\u0142y mnie i\u00a0bratu Tadkowi m\u00f3wienia o\u00a0\u015bmierci Irki, a\u017ceby wracaj\u0105cym ze szpitala nie pogorszy\u0142o\u00a0si\u0119 na skutek z\u0142ej wiadomo\u015bci. Tote\u017c milczeli\u015bmy jak zamurowani, na pytania, gdzie jest Irka, odpowiadali\u015bmy, \u017ce w\u00a0innym szpitalu. Mia\u0142am wtedy 8\u00a0lat, a\u00a0Tadek\u00a09. Pierwsza ze szpitala wr\u00f3ci\u0142a Danusia, potem Janek a\u00a0na ko\u0144cu Hela. Biedna by\u0142a tak wycie\u0144czona, \u017ce\u00a0nie mog\u0142a utrzyma\u0107\u00a0si\u0119, bez podpierania, na nogach. Wypytywa\u0142a z\u00a0rosn\u0105cym niepokojem o\u00a0Irk\u0119, ale nic Jej nie m\u00f3wili\u015bmy, a\u017c razu pewnego przysz\u0142y dwie Ukrainki i\u00a0zacz\u0119\u0142y biadoli\u0107, \u017ce\u00a0starsi umarli, a\u00a0zosta\u0142y same dzieci. Hela zrozumia\u0142a natychmiast, \u017ce\u00a0zosta\u0142a najstarsz\u0105 z\u00a0Rodziny i\u00a0znowu powa\u017cnie\u00a0si\u0119 rozchorowa\u0142a. Maj\u0105c silne serce powoli dosz\u0142a jednak &#8222;do siebie&#8221;. By\u0142o to prawdziwym cudem, bo bez Niej zgin\u0119liby\u015bmy na pewno.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Po \u015bmierci Mamy d\u0142ugo nie pozostali\u015bmy w\u00a0Puchalsku, bo pani Maciejakowa by\u0142a z\u00a0natury k\u0142\u00f3tliwa i\u00a0wci\u0105\u017c wszczyna\u0142a z\u00a0Hel\u0105 k\u0142\u00f3tnie, kt\u00f3re Ona bardzo prze\u017cywa\u0142a. Przewa\u017cnie by\u0142o to z\u00a0naszego powodu, a\u00a0Hela stawa\u0142a w\u00a0naszej obronie. Po\u00a0kt\u00f3rej\u015b z\u00a0kolei awanturze wybra\u0142a\u00a0si\u0119 Hela do Kokczetawu, odleg\u0142ego o\u00a0ok. 50\u00a0km, gdzie mieszka\u0142a nasza stryjenka \u2013 Stefania Wiszowata z\u00a0trojgiem swoich dzieci i\u00a0pi\u0119ciorgiem sierot po swojej siostrze, w\u00a0ma\u0142ym pokoiku. Stryjenka us\u0142yszawszy o\u00a0naszej biedzie sama zaproponowa\u0142a, a\u017ceby\u015bmy\u00a0si\u0119 przenie\u015bli do Niej. Wkr\u00f3tce po powrocie Heli z\u00a0Kokczetawu wynaj\u0119li\u015bmy furmank\u0119, zaprz\u0119gni\u0119t\u0105 w\u00a0wo\u0142y za\u0142adowali\u015bmy swoje tobo\u0142ki i\u00a0wyruszyli\u015bmy w\u00a0drog\u0119 do miasta. Kokczetaw to miasto wojew\u00f3dzkie (ob\u0142a\u015b\u0107), by\u0142a tam nawet 4-ro oddzia\u0142owa polska szko\u0142a. Poza miastem p\u0142yn\u0119\u0142a rzeka, za rzek\u0105 elewator \u2013 olbrzymie spichrze zbo\u017cowe i\u00a0opodal baraki dla pracownik\u00f3w elewatora. Tam to w\u00a0tych barakach zamieszkali\u015bmy u\u00a0Stryjenki w\u00a0jednym ma\u0142ym pokoju \u2013 14\u00a0os\u00f3b. Ka\u017cda rodzina mia\u0142a po jednym \u0142\u00f3\u017cku, reszta spa\u0142a na pod\u0142odze, tote\u017c kiedy wszyscy po\u0142o\u017cyli\u00a0si\u0119 spa\u0107, nie by\u0142o ani centymetra wolnej przestrzeni. Mimo to warunki mieli\u015bmy du\u017co lepsze i\u00a0Stryjenka by\u0142a dla nas bardzo dobra.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Na elewatorze pracowa\u0142a Hela, Janek i\u00a0Stefka (najstarsza siostrzenica Stryjenki). Stefka odznacza\u0142a\u00a0si\u0119 szczeg\u00f3ln\u0105 odwag\u0105. Po\u00a0sko\u0144czonej pracy, zawsze wytrz\u0105sa\u0142a z\u00a0ubrania troch\u0119 pszenicy, mimo, \u017ce\u00a0w\u00a0bramie wszystkich kontrolowano. Z\u00a0czasem kontrole sta\u0142y\u00a0si\u0119 dok\u0142adniejsze tote\u017c pewnego dnia Stefka i\u00a0Janek zostali przy\u0142apani. Janka zwolniono, jako \u017ce\u00a0by\u0142 niepe\u0142noletni, ale Stefk\u0119 oddano pod s\u0105d. Stryjenka by\u0142a podw\u00f3jnie zmartwiona. Pewien adwokat poradzi\u0142 Jej, a\u017ceby w\u00a0s\u0105dzie nie przyznawa\u0142a\u00a0si\u0119 do pokrewie\u0144stwa i\u00a0zezna\u0142a, ze Stefka jest jedyn\u0105 karmicielk\u0105 rodziny. Tak te\u017c zrobi\u0142a i\u00a0Stefka otrzyma\u0142a wyrok 2\u00a0lata z\u00a0zawieszeniem. M\u0142odsza siostra Stefki \u2013 Julka nie zrozumia\u0142a co znaczy wyrok z\u00a0zawieszeniem i\u00a0us\u0142yszawszy s\u0142owo tiurma (wi\u0119zienie), uczyni\u0142a taki lament, \u017ce\u00a0nie mogli Jej uspokoi\u0107. Wyrok jednak nie zastraszy\u0142 Stefki, uszy\u0142a sobie i\u00a0Heli bardzo w\u0105sk\u0105 torebk\u0119 w\u00a0kszta\u0142cie kiszki, do kt\u00f3rej codziennie wsypywa\u0142y zbo\u017ce i\u00a0opasywa\u0142y\u00a0si\u0119 ni\u0105 zamiast paska. Wieczorem po powrocie z\u00a0pracy wypr\u00f3\u017cnia\u0142y zawarto\u015b\u0107 przy zas\u0142oni\u0119tych oknach. Stryjenka truchla\u0142a na my\u015bl, \u017ce\u00a0Je z\u0142api\u0105 i\u00a0b\u0142aga\u0142a, \u017ceby zaniecha\u0142y tych praktyk, ale\u00a0bez skutku. Kiedy\u00a0si\u0119 uzbiera\u0142o \u0107wier\u0107 worka, Stryjenka przez znajomych ludzi, dawa\u0142a zbo\u017ce do zmielenia i\u00a0mieli\u015bmy m\u0105k\u0119 na pyszne placki. Pewnego razu podczas pieczenia rozchodzi\u0142\u00a0si\u0119 tak smakowity zapach, \u017ce\u00a0uleg\u0142am pokusie i\u00a0po kryjomu \u015bci\u0105gn\u0119\u0142am jeden lub dwa \u2013 wysz\u0142am poza barak i\u00a0delektowa\u0142am\u00a0si\u0119 pulchnym pieczywem, smak kt\u00f3rego do tej pory pami\u0119tam. Zauwa\u017cono jednak brak plack\u00f3w i\u00a0\u015bci\u0105gni\u0119to wszystkie dzieci, a\u017ceby wykry\u0107 winowajc\u0119. Nikt jednak nie przyznawa\u0142\u00a0si\u0119, wi\u0119c kazano nam\u00a0si\u0119 prze\u017cegna\u0107. Stch\u00f3rzy\u0142am i\u00a0prze\u017cegna\u0142am\u00a0si\u0119. Grzech ten nie dawa\u0142 mi spokoju i\u00a0kiedy ju\u017c w\u00a0Polsce wpad\u0142a mi w\u00a0r\u0119ce jaka\u015b religijna ksi\u0105\u017ceczka z\u00a0rozdzia\u0142em &#8222;Jak ko\u0144czy krzywoprzysi\u0119zca&#8221;, my\u015bla\u0142am, \u017ce\u00a0lada chwila zostan\u0119 pora\u017cona piorunem.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Kokczetaw otoczony by\u0142 wko\u0142o stepami, tote\u017c brak by\u0142o opa\u0142u. Latem zbierali\u015bmy wyschni\u0119ty naw\u00f3z krowi, kt\u00f3ry nie zawsze by\u0142 dostatecznie suchy i\u00a0dymi\u0142 bardzo przy paleniu. Trzeba by\u0142o te\u017c nazbiera\u0107 opa\u0142u na zim\u0119. Nale\u017ca\u0142o to do naszych codziennych zaj\u0119\u0107. Zim\u0105, kiedy zabrak\u0142o paliwa, chodzili\u015bmy kra\u015b\u0107 w\u0119giel ze sk\u0142ad\u00f3w kolejowych. Raz taka wyprawa sko\u0144czy\u0142a\u00a0si\u0119 niepowodzeniem i\u00a0wszystkie dzieci zabrano na str\u00f3\u017c\u00f3wk\u0119, zabrano worki i\u00a0spisywano nazwiska. Kiedy dosz\u0142o do Danusi, na pytanie: Kak Tiebia zwa\u0107?, wyrecytowa\u0142a pos\u0142usznie: &#8222;Daniela Wiszowata&#8221;, podczas gdy inne sprytniejsze poda\u0142y zmy\u015blone nazwiska. Grzech ten prze\u015bladowa\u0142 J\u0105 do czasu spowiedzi. Wieczorami ucz\u0119szczali\u015bmy do polskiej szko\u0142y. Zapisano mnie do drugiej klasy, jako \u017ce\u00a0umia\u0142am ju\u017c czyta\u0107 i\u00a0pisa\u0107. Lekcje odbywa\u0142y\u00a0si\u0119 dlatego wieczorem, bo w\u00a0dzie\u0144 mie\u015bci\u0142a\u00a0si\u0119 w\u00a0tym\u017ce budynku rosyjska szko\u0142a. Mieli\u015bmy codziennie do\u015b\u0107 d\u0142ugi spacer, bo szko\u0142a znajdowa\u0142a\u00a0si\u0119 na drugim ko\u0144cu miasta. Droga powrotna prowadzi\u0142a przez lepianki przedmie\u015bcia i\u00a0most. By\u0142o ju\u017c ciemno tote\u017c dr\u017ca\u0142am ze strachu, bo grasowa\u0142a tam banda, kt\u00f3ra zabija\u0142a ludzi i\u00a0cz\u0119sto od strony mostu s\u0142ycha\u0107 by\u0142o przera\u017aliwe krzyki ofiar. W\u00a0og\u00f3le to ba\u0142am\u00a0si\u0119 ka\u017cdego, kto na mnie nieprzyja\u017anie popatrzy\u0142 i\u00a0bardzo odczuwa\u0142am brak Mamusi. Z\u00a0drugiej strony odczuwa\u0142am szczeg\u00f3ln\u0105 opiek\u0119 Matki Boskiej, kt\u00f3ra zawsze wys\u0142uchiwa\u0142a i\u00a0wys\u0142uchuje moje modlitwy. Jestem Jej za to niezmiernie wdzi\u0119czna i\u00a0z\u00a0ca\u0142ego serca dzi\u0119kuj\u0119.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Pod koniec 1945\u00a0roku rozesz\u0142a\u00a0si\u0119 kolejna wie\u015b\u0107, \u017ce\u00a0wracamy do Polski, kt\u00f3rej nikt nie bra\u0142 powa\u017cnie. Wkr\u00f3tce jednak zacz\u0119li robi\u0107 spisy os\u00f3b, kt\u00f3re mia\u0142y by\u0107 repatriowane. Ka\u017cdy chodzi\u0142 do urz\u0119du \u2013 odpowiednika magistratu \u2013 a\u017ceby upewni\u0107\u00a0si\u0119, czy jego nazwisko widnieje na li\u015bcie. Jaka by\u0142a rozpacz Heli, kiedy nie mog\u0142a znale\u017a\u0107 naszego nazwiska. Wr\u00f3ci\u0142a do domu zap\u0142akana. Nie da\u0142a tak \u0142atwo za wygran\u0105 i\u00a0po kilku wycieczkach do urz\u0119du odnalaz\u0142a nas. Okaza\u0142o\u00a0si\u0119, \u017ce\u00a0przy\u0142\u0105czyli nas do jakiej\u015b wdowy o\u00a0zupe\u0142nie innym nazwisku. Jacy byli\u015bmy rado\u015bni w\u00a0dniu wyjazdu \u2013 19-go\u00a0lutego\u00a01946\u00a0roku \u2013 trudno opisa\u0107. Niemniej jednak nie wierzyli\u015bmy tak na 100%, \u017ce\u00a0wracamy do Polski, a\u017c do przekroczenia granicy. Otrzymali\u015bmy prowiant na drog\u0119: chleb, suchary i\u00a0nawet troch\u0119 mas\u0142a. Wagony by\u0142y towarowe z\u00a0pi\u0119trowymi pryczami. Luksus\u00f3w nie spodziewali\u015bmy\u00a0si\u0119, zreszt\u0105 nic nie by\u0142o tak wa\u017cne, bo przecie\u017c wracali\u015bmy do domu. Podr\u00f3\u017c trwa\u0142a bardzo d\u0142ugo, czasami by\u0142y d\u0142ugie postoje na niekt\u00f3rych stacjach. Szczeg\u00f3lnie utkwi\u0142 mi w\u00a0pami\u0119ci Z\u0142otousk, po\u0142o\u017cony na zboczach Uralu, mijali\u015bmy go noc\u0105, tak\u017ce \u015bwiat\u0142a coraz wy\u017cej po\u0142o\u017conych ulic si\u0119ga\u0142y zda\u0142o\u00a0si\u0119 do nieba. W\u00a0Brze\u015bciu stali\u015bmy 3\u00a0doby. Hela mia\u0142a zmartwienie z\u00a0Tadkiem, bo wyszed\u0142 z\u00a0wagonu i\u00a0zgubi\u0142\u00a0si\u0119 na rynku. Poci\u0105g zawsze rusza\u0142 bez \u017cadnej zapowiedzi i\u00a0kto zosta\u0142, to ju\u017c na dobre. Wreszcie Hela odnalaz\u0142a Go stoj\u0105cego bezradnie w\u015br\u00f3d t\u0142umu.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Nareszcie poci\u0105g ruszy\u0142 i\u00a0kiedy przeje\u017cd\u017cali\u015bmy granic\u0119 na Bugu, wszyscy odetchn\u0119li z\u00a0ulg\u0105. Byli\u015bmy w\u00a0upragnionej Polsce. Wiedziano o\u00a0nas. Na granicy \u017co\u0142nierze polscy oddali strza\u0142y na wiwat, bo by\u0142 to pierwszy transport Rodak\u00f3w wracaj\u0105cy z\u00a0Syberii po wojnie. Na\u00a0pierwszej stacji \u017co\u0142nierze oddali nam swoje porcje chleba. W\u00a0Siedlcach zwolniono szko\u0142y i\u00a0ludzie wylegli na nasze spotkanie, przynosz\u0105c nam nawet zup\u0119 w\u00a0rondelkach. By\u0142 tam d\u0142u\u017cszy post\u00f3j i\u00a0dano nam na ka\u017cd\u0105 rodzin\u0119 po 1000\u00a0z\u0142 i\u00a0troch\u0119 odzie\u017cy z\u00a0UNRA. W\u00a0Warszawie trzymano nas w\u00a0barakach na Pradze i\u00a0kazano czeka\u0107 na podstawienie poci\u0105gu. Dnie wydawa\u0142y\u00a0si\u0119 wiekiem. W\u00a0ko\u0144cu postanowili\u015bmy d\u0142u\u017cej nie czeka\u0107 i\u00a0za pieni\u0105dze otrzymane w\u00a0Siedlcach, kupili\u015bmy bilety na poci\u0105g osobowy do \u0141om\u017cy. Tam czeka\u0142 na nas ojciec G\u00f3rskich (tej drugiej pi\u0105tki sierot), w\u00a0\u0141om\u017cy ludzie wygl\u0105dali przez okna i\u00a0m\u00f3wili; &#8222;O,\u00a0to z\u00a0raju&#8221;. Noc sp\u0119dzili\u015bmy w\u00a0Biczkach. Rano pojechali\u015bmy do Kubry \u2013 domu rodzinnego Stryjenki. Po\u00a0sutym obiedzie odwieziono nas do domu Stryjenki na Grabowskie k\/Grabowa. Nie dali\u015bmy zna\u0107 Ojcu, \u017ce\u00a0wracamy bo chcieli\u015bmy zrobi\u0107 Mu niespodziank\u0119, ale s\u0142uchy dosz\u0142y, \u017ce\u00a0wracamy, tylko nie wiedzia\u0142 sk\u0105d i\u00a0kiedy. Z\u00a0Grabowskich by\u0142o tylko 7\u00a0km do rodzinnych Sura\u0142, wi\u0119c ju\u017c bez \u015bniadania pojechali\u015bmy do Tatusia. By\u0142 pierwszy dzie\u0144 wiosny \u2013 19-go marca \u2013 i\u00a0woda szorowa\u0142a potokami. Zajechali\u015bmy z\u00a0fantazj\u0105 przed dom. Wyskoczy\u0142 wzruszony Ojciec i\u00a0nie wiedzia\u0142 kt\u00f3re Jego Dzieci, bo przyjecha\u0142y z\u00a0nami jedna z\u00a0c\u00f3rek Stryjenki i\u00a0jedna z\u00a0sierot G\u00f3rskich. My\u015bmy wr\u00f3cili, chocia\u017c nie w\u00a0komplecie, ale pozosta\u0142y jeszcze tysi\u0105ce, o\u00a0kt\u00f3rych nikt\u00a0si\u0119 nie upomina.<\/span><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div class=\"date\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Londyn, 27.05.1988<\/span><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: right;\"><strong><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\"><em>Serdecznie dzi\u0119kuj\u0119 Pani Irenie Czernickiej i\u00a0Maciejowi Adamowi Klasskowi za udost\u0119pnienie wspomnie\u0144.<\/em><\/span><\/strong><\/div>\n<div style=\"text-align: right;\"><strong><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\"><em>Marcin M. Wiszowaty<\/em><\/span><\/strong><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krystyna z\u00a0Wiszowatych Rolewicz Pierwsze kroki na obczy\u017anie Swoje pierwsze kroki na obczy\u017anie stawia\u0142am na Syberii w\u00a01940\u00a0roku kiedy to po aresztowaniu mojego brata (w\u00a0miejsce Ojca, kt\u00f3ry zd\u0105\u017cy\u0142 zbiec i\u00a0ukry\u0107\u00a0si\u0119) zosta\u0142am wywieziona z\u00a0Rodzin\u0105. Nie\u00a0zdawa\u0142am sobie jeszcze sprawy z\u00a0&#8222;\u0142aski, jak\u0105 wy\u015bwiadcza\u0142 nam batiuszka Stalin&#8221;, kt\u00f3ry chcia\u0142 nas uchroni\u0107 przed Niemcami, bo kiedy poci\u0105g w\u00a0\u0141om\u017cy ruszy\u0142, nasta\u0142 og\u00f3lny lament,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/312"}],"collection":[{"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=312"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/312\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":313,"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/312\/revisions\/313"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=312"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}