{"id":314,"date":"2019-07-24T12:00:41","date_gmt":"2019-07-24T12:00:41","guid":{"rendered":"http:\/\/wiszowaty-historia.vizz.pl\/?page_id=314"},"modified":"2019-07-24T12:00:41","modified_gmt":"2019-07-24T12:00:41","slug":"zmarla-ratujac-bliznich","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/zmarla-ratujac-bliznich\/","title":{"rendered":"Zmar\u0142a ratuj\u0105c bli\u017anich"},"content":{"rendered":"<div class=\"author\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif; font-size: 14pt;\">Jan Wiszowaty<\/span><\/div>\n<div class=\"title\" style=\"text-align: justify;\"><strong><em><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif; font-size: 14pt;\">Zmar\u0142a ratuj\u0105c bli\u017anich<\/span><\/em><\/strong><\/div>\n<div><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Do Kokczetawu w\u00a0Kazachstanie przywieziono nas na pocz\u0105tku maja 1940\u00a0roku. \u017byczliwa Kazaczka Ksain przyj\u0119\u0142a nasz\u0105 siedmioosobow\u0105 rodzin\u0119 Wiszowatych do swojej ma\u0142ej izdebki: \u2013 Mam\u0119 \u2013 Zofi\u0119 oraz jej dzieci: Iren\u0119, Helen\u0119, Jana, Daniel\u0119, Tadeusza i\u00a0Krystyn\u0119.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Pierwszy rok zes\u0142ania w\u00a0ekstremalnie trudnych warunkach na obczy\u017anie w\u00a0bardzo ostrym klimacie by\u0142 dla nas najtrudniejszy. By\u0142a to &#8222;szko\u0142a \u017cycia&#8221;. W\u00a0nast\u0119pnych latach byli\u015bmy ju\u017c m\u0105drzejsi o\u00a0do\u015bwiadczenia z\u00a0pierwszego roku.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Na pocz\u0105tku grudnia 1943\u00a0roku przysz\u0142a do nas Rosjanka i\u00a0z\u00a0trwog\u0105 rzek\u0142a do mamy:<\/span><br \/>\n<span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">\u2013 Polka Chomiczowa i\u00a0jej c\u00f3rka s\u0105 chore na tyfus. Le\u017c\u0105 nieprzytomne bez opieki w\u00a0domu, jest zimno. Sytuacja chorych kobiet jest beznadziejna.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Po d\u0142u\u017cszym zastanowieniu mama powiedzia\u0142a:<\/span><br \/>\n<span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">\u2013 P\u00f3jd\u0119 tam, trzeba je ratowa\u0107.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">I tu spotka\u0142a\u00a0si\u0119 ze sprzeciwem Ireny:<\/span><br \/>\n<span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">\u2013 Jak to? \u2013 spyta\u0142a \u2013 Przecie\u017c masz swoich sze\u015bcioro dzieci, przyniesiesz do nas tyfus. Co\u00a0w\u00f3wczas b\u0119dzie z\u00a0nami?<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Wszyscy odradzali\u015bmy, lecz mama nie da\u0142a\u00a0si\u0119 przekona\u0107, m\u00f3wi\u0105c:<\/span><br \/>\n<span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">\u2013 Trzeba ratowa\u0107 bli\u017anich, bo tak nakazuje nasza religia. To m\u00f3j katolicki obowi\u0105zek. Sumienie nie pozwala mi zostawi\u0107 chorych na pewn\u0105 \u015bmier\u0107.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Posz\u0142a. Napali\u0142a w\u00a0piecu, zagotowa\u0142a wod\u0119 i\u00a0da\u0142a chorym pi\u0107. By\u0142y nieprzytomne, nie mog\u0142y je\u015b\u0107, jedynie pi\u0142y wod\u0119. Jednak po dwunastu dniach zacz\u0119\u0142y przyjmowa\u0107 pokarmy i\u00a0poczu\u0142y\u00a0si\u0119 lepiej, w\u00f3wczas mama wr\u00f3ci\u0142a do domu. Po\u00a0dwu dniach sama zachorowa\u0142a na tyfus, a\u00a0nast\u0119pnie Irena. Sprowadzili\u015bmy natychmiast lekarza, kt\u00f3ry chore zbada\u0142 i\u00a0rzek\u0142, \u017ce to tyfus. Da\u0142 lek (chyba co\u015b z\u00a0kamfor\u0105), po kt\u00f3rym mama poczu\u0142a\u00a0si\u0119 nieco lepiej. Dopiero w\u00a0dwunastym dniu nast\u0105pi\u0142 kryzys. Chocia\u017c by\u0142 p\u00f3\u017any wiecz\u00f3r, pobieg\u0142em \u2013 jak mog\u0142em najszybciej \u2013 po lekarza. Niestety, by\u0142 z\u00a0wizyt\u0105 u\u00a0chorego, tote\u017c musia\u0142em czeka\u0107.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Siedzia\u0142em, a\u00a0czas niemi\u0142osiernie mi\u00a0si\u0119 d\u0142u\u017cy\u0142. Stary, wisz\u0105cy na \u015bcianie zegar odlicza\u0142 bardzo d\u0142ugie godziny. W\u00a0pewnym momencie wybi\u0142 niezwykle g\u0142o\u015bno, w\u00a0p\u00f3\u0142 do jedenastej. By\u0142o ju\u017c p\u00f3\u017ano, poderwa\u0142em\u00a0si\u0119 i\u00a0pobieg\u0142em do domu. Gdy zdyszany szybko otworzy\u0142em drzwi, us\u0142ysza\u0142em:<\/span><br \/>\n<span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">\u2013 Janek, mama umiera!<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Czy\u017cby ona mnie wezwa\u0142a, gdy by\u0142em u lekarza i\u00a0us\u0142ysza\u0142em wyj\u0105tkowo g\u0142o\u015bne bicie zegara? Mo\u017ce chcia\u0142a\u00a0si\u0119 po\u017cegna\u0107? Ten zegar zabrzmia\u0142 tak g\u0142o\u015bno, niczym bomba. To mama mnie zawo\u0142a\u0142a, aby ze wszystkimi swoimi dzie\u0107mi\u00a0si\u0119 po\u017cegna\u0107. Przera\u017cony spojrza\u0142em na mam\u0119. Jej niebieskie, szeroko otwarte oczy wolno przesuwa\u0142y\u00a0si\u0119 po nas. Popatrzy\u0142a i\u00a0cho\u0107 nic nie m\u00f3wi\u0142a, znaczy\u0142o to wiele. Wzrok jej dotar\u0142 do ma\u0142ej Krysi przytulonej do mego biodra, zatrzyma\u0142\u00a0si\u0119 jakby na mnie i\u00a0wyra\u017anie, cho\u0107 cichutko wym\u00f3wi\u0142a \u2013 Zygmunt \u2013 czyli imi\u0119 swego m\u0119\u017ca. Odczu\u0142em dreszcz. Nie wiedzia\u0142em, dlaczego wzywa ojca, a\u00a0mo\u017ce z\u00a0nim chce\u00a0si\u0119 po\u017cegna\u0107? A\u00a0mo\u017ce mia\u0142o to oznacza\u0107, \u017ce\u00a0od tej chwili ja mam opiekowa\u0107\u00a0si\u0119 rodzin\u0105?<\/span><br \/>\n<span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">\u2013 Nie! Mamo, nie umieraj! Nie! \u2013 B\u0142agali\u015bmy, szlochaj\u0105c.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">P\u0142acz sierot dope\u0142ni\u0142 kielicha goryczy, kt\u00f3ry nam teraz przysz\u0142o wypi\u0107. Jednak tego p\u0142aczu mama chyba ju\u017c nie s\u0142ysza\u0142a, bo jej wzrok ju\u017c znieruchomia\u0142. Zatrzyma\u0142\u00a0si\u0119 na zawsze, zamar\u0142 w\u00a0bezruchu. Spokojnie le\u017ca\u0142a wci\u0105\u017c z\u00a0otwartymi oczami i\u00a0z\u00a0zastyg\u0142ym u\u015bmiechem na Jej \u015blicznej twarzyczce. Ten obrazek, niczym fotografia, do dzi\u015b zachowa\u0142\u00a0si\u0119 w\u00a0mej pami\u0119ci i\u00a0do dzi\u015b go nosz\u0119 w\u00a0mym sercu.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Nawet nie zdawa\u0142em sobie z\u00a0tego sprawy jak szybko dzieci staj\u0105\u00a0si\u0119 doros\u0142ymi, zaradnymi lud\u017ami. W\u00a0jednej chwili stali\u015bmy\u00a0si\u0119 doro\u015bli, by\u00a0m\u00f3c sprosta\u0107 pojawiaj\u0105cym\u00a0si\u0119 problemom, kt\u00f3re w\u00a0tym momencie ju\u017c\u00a0si\u0119 pojawi\u0142y. Jak\u00a0pochowa\u0107 mam\u0119? w\u00a0tej sytuacji najwi\u0119ksz\u0105 aktywno\u015b\u0107 wykaza\u0142a Helena. Niebawem Mama zosta\u0142a umyta i\u00a0ubrana. Ale sk\u0105d wzi\u0105\u0107 deski na trumn\u0119, \u017ceby podczas poch\u00f3wku, nie rzuca\u0107 na pi\u0119kn\u0105, u\u015bmiechni\u0119t\u0105 twarz zmarzni\u0119tych grud ziemi, by\u00a0nie zniszczy\u0107 pi\u0119kna, jakie jeszcze pozosta\u0142o, a\u00a0dzi\u015b odchodzi na wieki?<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Hela wcze\u015bnie rano posz\u0142a do brygadzisty prosi\u0107 go o\u00a0deski na trumn\u0119. Ten t\u0142umaczy\u0142\u00a0si\u0119, \u017ce\u00a0ich nie ma, ale gdy zobaczy\u0142 we\u0142niany, wojskowy p\u0142aszcz w\u00a0formie zap\u0142aty, zgodzi\u0142\u00a0si\u0119. Pokusa wzi\u0119\u0142a g\u00f3r\u0119. Powiedzia\u0142, \u017ce\u00a0po po\u0142udniu b\u0119d\u0105 deski. S\u0142owa dotrzyma\u0142. Mieli\u015bmy ju\u017c deski, ale nie by\u0142o ich czym pozbija\u0107. Znalaz\u0142em spory kawa\u0142ek drutu, z\u00a0kt\u00f3rego narobi\u0142em gwo\u017adzi i\u00a0przy pomocy siekiery i\u00a0pi\u0142y ubi\u0142em \u017c\u0142obek, zwany trumienk\u0105. Prze\u0142o\u017cyli\u015bmy cia\u0142o do trumny. Byli\u015bmy zadowoleni, \u017ce\u00a0spadaj\u0105ce grudy ziemi, nie uszkodz\u0105 pi\u0119knej twarzy naszej najukocha\u0144szej Mamusi.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Polscy ch\u0142opcy pomogli nam. W\u00a0twardej zmarzlinie wykopali niezbyt g\u0142\u0119boki do\u0142ek. Po\u00a0w\u0142o\u017ceniu tam trumny ziemi wystarczy\u0142o zaledwie na ob\u0142o\u017cenie trumny grudami ziemi. Reszt\u0119 dobrze obsypali\u015bmy \u015bniegiem. Dopiero na wiosn\u0119 poszli\u015bmy na cmentarz i\u00a0porz\u0105dnie obsypali\u015bmy nieco ods\u0142oni\u0119t\u0105 trumn\u0119. Ja\u00a0zrobi\u0142em w\u00a0lesie bia\u0142y, brzozowy krzy\u017c i\u00a0postawi\u0142em na mogile \u2013 symbol \u015bmierci, wiary, mi\u0142o\u015bci i\u00a0nadziei. Wiele razy odwiedzali\u015bmy mogi\u0142\u0119 Mamy, przynosz\u0105c jej nar\u0119cza stepowych, pi\u0119knych kwiat\u00f3w. K\u0142ad\u0105c je, zawsze powtarza\u0142em w\u00a0my\u015bli: Kochana Mamo, to za Tw\u00f3j pi\u0119kny u\u015bmiech, za Twoje pracowite, matczyne r\u0119ce i\u00a0za serce, kt\u00f3rego nie ma na \u015bwiecie r\u00f3wnego Twemu. Odda\u0142a\u015b swoje \u017cycie, ratuj\u0105c \u017cycie innych. Jest to najwi\u0119kszy dar, jaki mo\u017cna z\u0142o\u017cy\u0107 w\u00a0ofierze bli\u017aniemu.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Tyfus panowa\u0142 ju\u017c we wszystkich niemal rodzinach. Niekt\u00f3rych chorych oddawano do specjalnej izby utworzonej w\u00a0budynku szkolnym. Tam opiekowa\u0142a\u00a0si\u0119 nimi sanitariuszka niemieckiego pochodzenia. w\u00a0izbie chorych znalaz\u0142y\u00a0si\u0119 moje siostry Hela, Danusia i\u00a0ja. Irena ju\u017c by\u0142a chora i\u00a0po kilku dniach zmar\u0142a. By\u0142a z\u00a0nas najzdrowsza, najsilniejsza, opiekowa\u0142a\u00a0si\u0119 nami, dlatego mocno prze\u017cywali\u015bmy Jej odej\u015bcie. By\u0142em nieprzytomny i\u00a0nie wiem, kiedy j\u0105 dostarczono do izby chorych i\u00a0kiedy zmar\u0142a. Nie wiedzieli\u015bmy nawet, gdzie zosta\u0142a pochowana, poniewa\u017c byli\u015bmy chorzy, nieprzytomni. Hel\u0119 poza tyfusem dopad\u0142o r\u00f3wnie\u017c zapalenie p\u0142uc, kt\u00f3rego prawdopodobnie nabawi\u0142a\u00a0si\u0119 w\u00a0czasie pogrzebu mamy. Stan jej by\u0142 beznadziejny. Troskliwa sanitariuszka stawia\u0142a nam ba\u0144ki, u\u017cywaj\u0105c zwyk\u0142ych szklanek. Zamiast spirytusu (do stawiania baniek) u\u017cywa\u0142a zapalonych gazet. Bolesny by\u0142 to zabieg, ale skuteczny. Sanitariuszka podawa\u0142a nam do picia gotowan\u0105 wod\u0119 i\u00a0rzadk\u0105 zup\u0119 \u2013 kartoflank\u0119.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Przed Hel\u0105, kt\u00f3ra tak ci\u0119\u017cko chorowa\u0142a, ukrywali\u015bmy \u015bmier\u0107 Ireny. w\u00a0ko\u0144cu dowiedzia\u0142a\u00a0si\u0119 od obcych i\u00a0w\u00f3wczas ca\u0142kowicie\u00a0si\u0119 za\u0142ama\u0142a psychicznie i\u00a0fizycznie. Dosta\u0142a krwawej biegunki. Obawia\u0142em\u00a0si\u0119 o\u00a0jej \u017cycie. Zacz\u0105\u0142em perswadowa\u0107, \u017ce\u00a0rozpacz\u0105 nic nie zmieni. Jest najstarsza z\u00a0nas i\u00a0ma obowi\u0105zek zaopiekowa\u0107\u00a0si\u0119 nami. W\u00a0innym przypadku grozi wszystkim g\u0142odowa \u015bmier\u0107. To j\u0105 jakby zmobilizowa\u0142o, zach\u0119ci\u0142o do dzia\u0142ania. Przesta\u0142a rozpacza\u0107.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Byli\u015bmy wycie\u0144czeni chorob\u0105 i\u00a0przymusow\u0105 diet\u0105. Tylko najm\u0142odsz\u0105 ma\u0142\u0105, chud\u0105 Krysi\u0119 choroba omin\u0119\u0142a. Ale ona by\u0142a za ma\u0142a, aby w\u00a0czasie choroby zaopiekowa\u0107\u00a0si\u0119 nami.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Wyczerpani chorob\u0105, zimnem i\u00a0g\u0142odem, doczekali\u015bmy ko\u0144ca zimy. Wczesn\u0105 wiosn\u0105 Hela posz\u0142a do naszej stryjenki (z\u00a0Grabowskich, pow.\u00a0Kolno), Stefanii Wiszowatej w\u00a0Kokczetawie. Od niej dowiedzia\u0142a\u00a0si\u0119, \u017ce\u00a0zmar\u0142a G\u00f3rska \u2013 jej siostra, zostawiaj\u0105c pi\u0105tk\u0119 sierot. Troskliwa kobieta przyj\u0119\u0142a je do siebie. Hela przedstawi\u0142a nasz\u0105, beznadziejn\u0105 sytuacj\u0119. Stryjenka g\u0142\u0119boko zamy\u015bli\u0142a\u00a0si\u0119 i\u00a0po chwili powiedzia\u0142a: &#8222;Przyje\u017cd\u017cajcie do nas, razem b\u0119dzie \u0142atwiej prze\u017cy\u0107. Tam sami wszyscy zginiecie&#8221;.<\/span><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: justify;\"><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Tak\u00a0si\u0119 te\u017c sta\u0142o. Po\u00a0naszej przeprowadzce zrobi\u0142a\u00a0si\u0119 spora gromadka. Stefcia z\u00a0tr\u00f3jk\u0105 swoich dzieci plus pi\u0105tka sierot G\u00f3rskich i\u00a0pi\u0105tka nas. Razem czterna\u015bcie os\u00f3b zamieszka\u0142o w\u00a0jednej ma\u0142ej izdebce. Ciocia za\u0142atwi\u0142a mnie i\u00a0Heli prac\u0119 w\u00a0suszarni zbo\u017ca. By\u0142a ci\u0119\u017cka har\u00f3wa, ponad nasze dzieci\u0119ce mo\u017cliwo\u015bci. Aby prze\u017cy\u0107 musieli\u015bmy tam pracowa\u0107. Mieli\u015bmy, rzecz najwa\u017cniejsz\u0105, kartki na chleb dla ca\u0142ej rodziny. My\u00a0z\u00a0Hel\u0105 po 0,5\u00a0kg, a\u00a0maluchy po 0,3\u00a0kg. Razem dziennie by\u0142o 1,9\u00a0kg czarnego, gliniastego chleba. Hela sprawiedliwie dzieli\u0142a ca\u0142y przydzia\u0142 na pi\u0119\u0107 r\u00f3wnych kawa\u0142k\u00f3w, ka\u017cdy dosta\u0142 swoj\u0105 porcj\u0119. Pracowali\u015bmy po 12\u00a0godz. dziennie przez ca\u0142y tydzie\u0144, a\u00a0nierzadko i\u00a0niedziela by\u0142a dniem pracy.<\/span><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div class=\"section\" style=\"text-align: right;\"><strong><em><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Serdecznie dzi\u0119kuj\u0119 Pani Irenie Czernickiej i\u00a0Maciejowi Adamowi Klasskowi za udost\u0119pnienie wspomnie\u0144.<\/span><\/em><\/strong><\/div>\n<div style=\"text-align: right;\"><strong><em><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Marcin M. Wiszowaty<\/span><\/em><\/strong><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jan Wiszowaty Zmar\u0142a ratuj\u0105c bli\u017anich Do Kokczetawu w\u00a0Kazachstanie przywieziono nas na pocz\u0105tku maja 1940\u00a0roku. \u017byczliwa Kazaczka Ksain przyj\u0119\u0142a nasz\u0105 siedmioosobow\u0105 rodzin\u0119 Wiszowatych do swojej ma\u0142ej izdebki: \u2013 Mam\u0119 \u2013 Zofi\u0119 oraz jej dzieci: Iren\u0119, Helen\u0119, Jana, Daniel\u0119, Tadeusza i\u00a0Krystyn\u0119. Pierwszy rok zes\u0142ania w\u00a0ekstremalnie trudnych warunkach na obczy\u017anie w\u00a0bardzo ostrym klimacie by\u0142 dla nas najtrudniejszy. By\u0142a&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/314"}],"collection":[{"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=314"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/314\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":315,"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/314\/revisions\/315"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/wiszowaty-historia.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=314"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}